Forum Dinozaury.com

Forum Dinozaury.com

z nami przeniesiesz się w czasie...
 
Teraz jest 22 lutego 2020, o 22:22

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 8 października 2011, o 21:56 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 września 2007, o 09:44
Posty: 1291
Lokalizacja: Warszawa
Bardzo ciekawa wypowiedź mojego przedmówcy.
Dobrze, że ostatnio z dwóch stron padły słowa uspokajające.
Bo znowu byśmy się "pożarli".
Myślę, że dobrze jak każdy zostanie przy swoim zdaniu i niech nikt nikogo za wszelką cenę nie próbuję naprostować na swoje przekonania.

_________________
Tomasz Singer

DINOZAURY


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 07:38 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 listopada 2007, o 20:04
Posty: 1544
Lokalizacja: Wrc
czy bóg może stworzyć tak ciężki kamień żeby nie mógł go podnieść?
oto jest pytanie...

_________________
"Somewhere, something incredible is waiting to be known" - C.Sagan


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 09:13 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
skrecu napisał(a):
czy bóg może stworzyć tak ciężki kamień żeby nie mógł go podnieść?
oto jest pytanie...


A może Bóg stworzył prawa logiki, a więc może je omijać ?


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 10:09 
Offline
Paleogeński prawaleń
Paleogeński prawaleń
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 10:40
Posty: 3939
Lokalizacja: B-B
Imię i nazwisko: Marcin Szermański
Ci, co nie wierzą w życie po śmierci: jak z kwestią innych wymiarów i/lub równoległych światów? Dla fizyków nie jest to coś niedorzecznego, a jeśli różne religie (dość ułomnie, bo przecież nawet fizycy nie mogą tego do końca ogarnąć) opisują życie po śmierci (Niebo w chrześcijaństwie, reinkarnacja w buddyzmie, itp) tak naprawdę inne wymiary?

_________________
"Mastodon sapiens"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 10:44 
Bóg poza wszystkim - poza logiką, czasem, przestrzenią, wszechświatem, zakresem badawczym nauki - staje się nadmiarowym bytem. Oczywiście nie można udowodnić jego nieistnienia, tak jak nieskończonej liczby innych bytów, ale logiczny umysł rezygnuje z takiej niepotrzebnej hipotezy. Jeśli bóg sobie siedzi poza naszym światem, to wiedza o nim i tak nie miała prawa się do nas dostać (więc konfabulujemy od początku do końca), a jeśli miała, to znaczy, że można wykryć ten boski dotyk narzędziami nauki - więc bóg jak najbardziej jest obiektem naukowym.

Bóg-zapchajdziura, pierwszy poruszyciel, to już w ogóle najgorszy typ stwórcy, bo tak naprawdę postawienie go jako pierwszego łańcuszka ogniwa, tuż "przed" Wielkim Wybuchem, niczego nie wyjaśnia, dodaje po prostu kolejny etap. Zbędny byt!

No i cały czas twierdzę, że dyskusja na temat, czy jakiś tam abstrakcyjny bóg istnieje, czy nie - jest filozoficzna. Ateizm nie wyklucza jego istnienia (przeczytajcie Boga urojonego Dawkinsa dla wyjaśnienia). Natomiast bóg chrześcijański nie jest spoza układu, rzekomo aktywnie wchodził w relacje z wszechświatem i ludźmi - łatwo więc wykazać niespójności między wiedzą naukową a wykładnią Kościoła. Bóg chrześcijański jest FALSYFIKOWALNY!

Wreszcie Biblia. Od kiedy należy ją czytać metaforycznie? W czasach powstawania pierwszych jej wersji (potem całość wielkokrotnie modyfikowano) to była "jedyna pozycja w przydomowej biblioteczce" - był to jednocześnie wykład etyki (z czasów, gdy kobieta była rzeczą), podręcznik historii naturalnej (praca przeglądowa z najaktualniejszymi teoriami) i zbiór baśni. [W gruncie rzeczy Christians Ruin The Bible!] W dodatku można badać historyczną genezę tej antologii i korzenie konkretnych baśni. Metaforyczny sens wymyślili stulecia później teolodzy, by jakoś uniknąć problemu niezgodności z wciąż wzrastającym zasobem wiedzy o świecie. Ciekawe, że jedynym kryterium tego co jest metaforą, a co nie, jest zgodność z rzeczywistością. Może arka Noego to NIE metafora, a obietnica życia po śmierci z kolei TAK - kto wie, kto decyduje? No a jeśli uznamy, że Rajski Ogród i grzech Ewy to metafora (genetyka populacyjna), to Jezus Chrystus umarł na krzyżu za metaforę? W dodatku po to, by masochistycznie zdobyć przebaczenie u samego siebie w wersji ojcowskiej za to, że sam stworzył wadliwy, grzeszny świat?

szerman, nie należy mylić innych wymiarów z rzeczywistościami alternatywnymi - to wszystko są koncepcje fizyki teoretycznej i nijak się mają do obrazów życia po śmierci. Jak kolejny - po długości, szerokości, wysokości i czasie - wymiar miałby odpowiadać wyobrażeniu nieba, chociażby? To tak jakby uważać, że bozon Higgsa ma coś wspólnego z bogiem, bo przyjęło się go nazywać 'boską cząstką'.

Wierzący, wyobraźcie sobie alternatywny świat, bez Boga. Na drodze ewolucji powstaje w nim Homo sapiens, wymyśla konwergentnie setki bogów. Nic w codziennym życiu nie wskazuje na ich istnienie. Czy to nie nie przypomina Wam naszego świata? Bóg jest zbędną hipotezą dla wyjaśnienia genezy religii!

DODATEK

"Wszechświat nr 1" (z bogiem):
- bóg się objawia, ale niekoniecznie
- cuda są ewidentne, ale niekoniecznie
- jeden system religijny, ale niekoniecznie
- święte księgi wyprzedzają swoje czasy, ale niekoniecznie
- bóg jest niezbędny do wyjaśnienia zjawisk astronomicznych i fizycznych, ale niekoniecznie

"Wszechświat nr 2" (taki bez boga)
- religia: wiele wersji powstałych konwergentnie, wszystkie na swój sposób objaśniają zjawiska przyrodnicze, sens życia itd.
- święte księgi: zgodne z wiedzą czasów, gdy powstawały - niezgodne z nowszymi danymi (konieczna metaforyzacja)
- powstawanie świętych ksiąg: możliwe do prześledzenia historycznie (zapożyczenia, modyfikacje, itd.)
- brak cudów (ludzie zdrowieją z raka, ale nikomu nie odrastają odcięte kończyny)

Nasz świat pasuje tak do modelu z bogiem (wersja "niekoniecznie" = bóg się dobrze chowa), jak i do modelu bez boga - ale parysmoniczna jest ta druga opcja.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 12:10 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2396
Dawid Mazurek napisał(a):
Bóg poza wszystkim - poza logiką, czasem, przestrzenią, wszechświatem, zakresem badawczym nauki - staje się nadmiarowym bytem. Oczywiście nie można udowodnić jego nieistnienia, tak jak nieskończonej liczby innych bytów, ale logiczny umysł rezygnuje z takiej niepotrzebnej hipotezy. Jeśli bóg sobie siedzi poza naszym światem, to wiedza o nim i tak nie miała prawa się do nas dostać (więc konfabulujemy od początku do końca), a jeśli miała, to znaczy, że można wykryć ten boski dotyk narzędziami nauki - więc bóg jak najbardziej jest obiektem naukowym.

Istnienie Boga ma nam wskazywać nie logika, czas, przestrzeń, wszechświat, czy nauka, lecz wiara zrodzona z Jego Słowa.
Dawid Mazurek napisał(a):
Bóg-zapchajdziura, pierwszy poruszyciel, to już w ogóle najgorszy typ stwórcy, bo tak naprawdę postawienie go jako pierwszego łańcuszka ogniwa, tuż "przed" Wielkim Wybuchem, niczego nie wyjaśnia, dodaje po prostu kolejny etap. Zbędny byt!

Ja jestem za wersją, że Bóg był idealnym stwórcą, więc świat, który stworzył, nie ma dziur. Cały świat można poznać za pomocą nauki. Bóg objawił się przede wszystkim w swoim Słowie, a nie w trudnych do wyjaśnienia zjawiskach.

Dawid Mazurek napisał(a):
No i cały czas twierdzę, że dyskusja na temat, czy jakiś tam abstrakcyjny bóg istnieje, czy nie - jest filozoficzna. Ateizm nie wyklucza jego istnienia (przeczytajcie Boga urojonego Dawkinsa dla wyjaśnienia). Natomiast bóg chrześcijański nie jest spoza układu, rzekomo aktywnie wchodził w relacje z wszechświatem i ludźmi - łatwo więc wykazać niespójności między wiedzą naukową a wykładnią Kościoła. Bóg chrześcijański jest FALSYFIKOWALNY!

Jego interakcje ze światem mogą nie być w zasięgu nauki.

Dawid Mazurek napisał(a):
Wreszcie Biblia. Od kiedy należy ją czytać metaforycznie? W czasach powstawania pierwszych jej wersji (potem całość wielkokrotnie modyfikowano) to była "jedyna pozycja w przydomowej biblioteczce" - był to jednocześnie wykład etyki (z czasów, gdy kobieta była rzeczą), podręcznik historii naturalnej (praca przeglądowa z najaktualniejszymi teoriami) i zbiór baśni. [W gruncie rzeczy Christians Ruin The Bible!] W dodatku można badać historyczną genezę tej antologii i korzenie konkretnych baśni. Metaforyczny sens wymyślili stulecia później teolodzy, by jakoś uniknąć problemu niezgodności z wciąż wzrastającym zasobem wiedzy o świecie. Ciekawe, że jedynym kryterium tego co jest metaforą, a co nie, jest zgodność z rzeczywistością. Może arka Noego to NIE metafora, a obietnica życia po śmierci z kolei TAK - kto wie, kto decyduje? No a jeśli uznamy, że Rajski Ogród i grzech Ewy to metafora (genetyka populacyjna), to Jezus Chrystus umarł na krzyżu za metaforę? W dodatku po to, by masochistycznie zdobyć przebaczenie u samego siebie w wersji ojcowskiej za to, że sam stworzył wadliwy, grzeszny świat?

Odpowiedzią jest nauka KK, która mówi, że to ludzki rozum i Duch Święty mają umożliwić człowiekowi właściwe rozumienie Biblii. Jej rozumienie rośnie z czasem. Wciąż jest wiele fragmentów, których nie rozumiemy, ale jest ich zdecydowanie mniej niż 1000 lat temu i 2000 lat temu. Rozwój nauki, teologii i objawienia wspierają ten proces.
Co do linku, ten człowiek podał różne interpretacje omawianego fragmentu, ale żadna z nich nie reprezentuje spojrzenia chrześcijańskiego, wbrew temu co on twierdził.
Co do Chrystusa, On nie umarł dla wybaczenia, tylko dla odkupienia i miłości.

Dawid Mazurek napisał(a):
Wierzący, wyobraźcie sobie alternatywny świat, bez Boga. Na drodze ewolucji powstaje w nim Homo sapiens, wymyśla konwergentnie setki bogów. Nic w codziennym życiu nie wskazuje na ich istnienie. Czy to nie nie przypomina Wam naszego świata? Bóg jest zbędną hipotezą dla wyjaśnienia genezy religii!

Nie, nie przypomina. Jeśli chcemy w kategoriach naukowych wyjaśnić powstanie religii, to stosujemy brzytwę, ale tylko wtedy.

_________________
Biologia, UW


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 13:32 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
Tak samo ze stwierdzeniem Stevena Hawkinga z tego programu który oglądałeś Polonozuchu "przed powstaniem wszechświata nie istniał czas w którym stwórca mógłby go stworzyć". A kto powiedział, że stwórca jest zależny od czasu bądź przestrzeni??


Ano właśnie. W założeniach judeochrześcijańskich, bo jak sądzę w ich obrębie się poruszamy Bóg jest atemporalny zupełnie niezależny i nadrzędny od naszego wymiaru czasowego.

Cytuj:
czy bóg może stworzyć tak ciężki kamień żeby nie mógł go podnieść?
oto jest pytanie...



Po wcieleniu w Jezusa Chrystusa może. Poza tym generalnie nie - skoro Bóg jest wszechmocny to nie może "nie móc". Z czego ładnie wynika, że ich wszechmoc dysponuje pewnym ograniczeniem. Podobnie jak wszechwiedza nie pozwala "nie wiedzieć"...

Cytuj:
A może Bóg stworzył prawa logiki, a więc może je omijać ?


Tylko po co?

Cytuj:
Ci, co nie wierzą w życie po śmierci: jak z kwestią innych wymiarów i/lub równoległych światów? Dla fizyków nie jest to coś niedorzecznego, a jeśli różne religie (dość ułomnie, bo przecież nawet fizycy nie mogą tego do końca ogarnąć) opisują życie po śmierci (Niebo w chrześcijaństwie, reinkarnacja w buddyzmie, itp) tak naprawdę inne wymiary?


Buddyzm dość jasno o innych wymiarach (licznych planach astralnych, materialnych, niebach i piekłach których pełne są kręgi Samsary) mówi. Ale też reinkarnacja w buddyzmie to nie proste przeniesienie "ja" do nowej puszki.
Natomiast w przypadku klasycznych monoteistycznych wizji to rodzi się pytanie - co jest nośnikiem życia po śmierci.

Cytuj:
Bóg poza wszystkim - poza logiką, czasem, przestrzenią, wszechświatem, zakresem badawczym nauki - staje się nadmiarowym bytem. Oczywiście nie można udowodnić jego nieistnienia, tak jak nieskończonej liczby innych bytów, ale logiczny umysł rezygnuje z takiej niepotrzebnej hipotezy. Jeśli bóg sobie siedzi poza naszym światem, to wiedza o nim i tak nie miała prawa się do nas dostać (więc konfabulujemy od początku do końca), a jeśli miała, to znaczy, że można wykryć ten boski dotyk narzędziami nauki - więc bóg jak najbardziej jest obiektem naukowym.


Niby dlaczego ta wiedza nie miała prawa się do nas dostać? My owszem nie możemy do niej sięgnąć, ale druga strona nie ma ograniczeń jeśli chodzi o interwencje.

Cytuj:
Natomiast bóg chrześcijański nie jest spoza układu, rzekomo aktywnie wchodził w relacje z wszechświatem i ludźmi - łatwo więc wykazać niespójności między wiedzą naukową a wykładnią Kościoła.


Dawaj.

Cytuj:
W dodatku można badać historyczną genezę tej antologii i korzenie konkretnych baśni. Metaforyczny sens wymyślili stulecia później teolodzy, by jakoś uniknąć problemu niezgodności z wciąż wzrastającym zasobem wiedzy o świecie. Ciekawe, że jedynym kryterium tego co jest metaforą, a co nie, jest zgodność z rzeczywistością.


Bardzo logiczne czyż nie?
Cytuj:
Może arka Noego to NIE metafora, a obietnica życia po śmierci z kolei TAK - kto wie, kto decyduje? No a jeśli uznamy, że Rajski Ogród i grzech Ewy to metafora (genetyka populacyjna), to Jezus Chrystus umarł na krzyżu za metaforę? W dodatku po to, by masochistycznie zdobyć przebaczenie u samego siebie w wersji ojcowskiej za to, że sam stworzył wadliwy, grzeszny świat?


Niewątpliwie zgodnie z Doktryną Kościoła Eden tudzież grzech pierworodny metaforą nie są. Zaś co do motywów Ofiary proponuję byś poczytał Dokumenty Magisterialne a nie rzucał tezami z kapelusza.

Cytuj:
- brak cudów (ludzie zdrowieją z raka, ale nikomu nie odrastają odcięte kończyny)


A dziewczynki bez źrenic doskonale widzą.

Cytuj:
Nasz świat pasuje tak do modelu z bogiem (wersja "niekoniecznie" = bóg się dobrze chowa), jak i do modelu bez boga - ale parysmoniczna jest ta druga opcja.


No i git. Niemniej nie widzę powodu by w codziennym życiu posługiwać się parsymonią.

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 13:51 
Wygodny ten bóg Szymona. Jak wymyślony przyjaciel. Jak ktoś na niego chce popatrzeć, to się chowa, jest niewykrywalny radarem, nic nie je - bo nie potrzebuje, a wiadomo o nim dużo, bo dużo o nim napisałem w pamiętniku (to co mi wyszeptał do ucha, gdy nikt nie patrzył).

Cytuj:
Niby dlaczego ta wiedza nie miała prawa się do nas dostać?

Teoria informacji. Albo bóg i świat są od siebie zupełnie niezależne, albo ten pierwszy choć raz wpłynął na ten drugi, wtedy można w teorii znaleźć jego wpływ, miejsce 'styku', jeśli wiesz co mam na myśli.

Cytuj:
A dziewczynki bez źrenic doskonale widzą.

A w Ameryce kobieta poczęła dziecko z kosmitą. Pisali w gazetach.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 14:19 
Offline
Karboński kotylozaur
Karboński kotylozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2006, o 21:01
Posty: 542
Lokalizacja: Koszalin
Imię i nazwisko: Dawid Studziński
To zaczyna... to już przypomina rozmowę na katolickim forum. Jesteśmy poniekąd ludźmi nauki, a niektórzy z was w pełnym tego słowa znaczeniu, zajmując się paleontologią. Myślę, że powinny być dla nas przykładem zasady logiki i odrzucanie bajek o krasnoludkach (chyba nikt nas nie bierze na serio żadnych bajek o krasnoludkach). Rozumiem, że pod tym kontem rozmowa na tematy filozoficzne/religijne, czyli wykraczające poza granice nauki, tez nie jest całkiem poważna. Chyba dobrze wszyscy wiemy na daną chwilę, że czas i przestrzeń liczone są od momentu Wielkiego Wybuchu. Brzytwa Ockhama nie pozwala nam z prostych przyczyn powiedzieć, czy wcześniej nie było nic, czy był bóg (bogowie, boginie?), czy może mały skrzat z różdżką, po prostu tego nie wiemy. Bezpiecznie założyć, że nie wiemy i nie dopowiadać niestworzonych historii. Gdyby było inaczej, mielibyśmy dowolność w kreowaniu rzeczywistości prawdopodobnej i nikogo by już nie dziwiło, że dinozaury doskonale jeździły na rowerach :shock:

_________________
http://reminegrest.deviantart.com/
https://soundcloud.com/aborygen-1


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 14:53 
Offline
Kredowy tyranozaur
Kredowy tyranozaur

Dołączył(a): 19 marca 2009, o 20:55
Posty: 2046
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Tomasz Skawiński
Dinosaur Man napisał(a):
Chyba dobrze wszyscy wiemy na daną chwilę, że czas i przestrzeń liczone są od momentu Wielkiego Wybuchu.
Dzisiejsza fizyka akceptuje chyba jednak twierdzenie, że czas istniał też przed Wielkim Wybuchem (i będzie istnieć po Wielkim Chrupnięciu), a kwestią pozostaje, ile o tym przedwielkowybuchowym Wszechświecie możemy się dowiedzieć...

http://arxiv.org/PS_cache/hep-th/pdf/0201/0201039v1.pdf
http://dx.doi.org/10.1098/rspa.2008.0050

Ale żaden ze mnie fizyk, więc nie ręczę za prawdziwość powyższego.

_________________
Let's keep evolving!
_________________
Tak wiele dinozaurów, tak mało czasu...
_________________
Trust me, I'm a palaeontologist.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 15:13 
Utahraptor napisał(a):
Istnienie Boga ma nam wskazywać nie logika, czas, przestrzeń, wszechświat, czy nauka, lecz wiara zrodzona z Jego Słowa.

Dokładnie - czyli logika swoje, a wiara swoje. Przed wejściem do kościoła trzeba coś wyłączyć. Jeśli fakty nie pasują do koncepcji, to tym gorzej dla faktów - takie jest podejście religii.

Setki lat teologiczny dywagacji doprowadziły do tego, że kapłani schowali boga w najbezpieczniejsze miejsce - poza czasem, przestrzenią, logiką, zrozumieniem. No i nikt nie udowodni teraz jego nieistnienia - fakt. Niemniej to tylko logiczny fortel.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 18:00 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
Teoria informacji. Albo bóg i świat są od siebie zupełnie niezależne, albo ten pierwszy choć raz wpłynął na ten drugi, wtedy można w teorii znaleźć jego wpływ, miejsce 'styku', jeśli wiesz co mam na myśli.


W teorii można. Tyle, że druga strona to nie przypadkowa siła natury jeno byt świadomy i jak nie zechce to się styku nie znajdzie.

Cytuj:
Wygodny ten bóg Szymona. Jak wymyślony przyjaciel. Jak ktoś na niego chce popatrzeć, to się chowa, jest niewykrywalny radarem, nic nie je - bo nie potrzebuje, a wiadomo o nim dużo, bo dużo o nim napisałem w pamiętniku (to co mi wyszeptał do ucha, gdy nikt nie patrzył).


Jak ktoś na niego chce popatrzeć to wychodzi, chowa się przed tymi którzy chcą zobaczyć jego brak :P

Cytuj:

A w Ameryce kobieta poczęła dziecko z kosmitą. Pisali w gazetach.


Bardzo możliwe.

Cytuj:
To zaczyna... to już przypomina rozmowę na katolickim forum. Jesteśmy poniekąd ludźmi nauki, a niektórzy z was w pełnym tego słowa znaczeniu, zajmując się paleontologią. Myślę, że powinny być dla nas przykładem zasady logiki i odrzucanie bajek o krasnoludkach (chyba nikt nas nie bierze na serio żadnych bajek o krasnoludkach). Rozumiem, że pod tym kontem rozmowa na tematy filozoficzne/religijne, czyli wykraczające poza granice nauki, tez nie jest całkiem poważna.


Ja bym tam istnienia krasnoludków nie przekreślał...

Cytuj:
Chyba dobrze wszyscy wiemy na daną chwilę, że czas i przestrzeń liczone są od momentu Wielkiego Wybuchu.


Wielki Wybuch jeszcze nie jest na 100% pewnikiem. Jest parę konkurencyjnych hipotez.

Cytuj:
Brzytwa Ockhama nie pozwala nam z prostych przyczyn powiedzieć, czy wcześniej nie było nic, czy był bóg (bogowie, boginie?), czy może mały skrzat z różdżką, po prostu tego nie wiemy. Bezpiecznie założyć, że nie wiemy i nie dopowiadać niestworzonych historii. Gdyby było inaczej, mielibyśmy dowolność w kreowaniu rzeczywistości prawdopodobnej i nikogo by już nie dziwiło, że dinozaury doskonale jeździły na rowerach


Toteż zdecydowanie jestem przeciwko włączaniu bytów nieparsymonicznych do nauki jak to robią ID-ecy (no chyba, że w ramach dedykacji jak pakistański paleontolog z którego doktoratu korzystałem przy własnym licencjacie). Niemniej poza moją pracą naukową nie widzę powodu by być non stop scjentystą. Takoż na tym forum mam mnóstwo działów naukowych i mam off-topic ;)

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 19:43 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 listopada 2007, o 20:04
Posty: 1544
Lokalizacja: Wrc
panowie każdy dobrze z Was wi, że religia zagospodarowuje poletka, gdzie nauka nie na wyrabia, bądź gdzie można sobie pozwolić na fantazję i nonszalancje...jakoś nikt z Was drodzy forumowicze w razie pneumokoka bądź innego koka nie idzie do szamana, tylko do licencjowanego konowała...odpowiedzcie sobie sami-dlaczego??wszyscy znamy odpowiedź...wszyscy jesteśmy tak samo sceptyczni i racjonalni jeśli chodzi o naprawdę ważne sprawy
jak to dobrze zasygnalizował niezastąpiony Dawid, nie byyo nigdy cudu w Liberii aby raz ocięta rączka odrosła...nowotwory??wybaczcie, błędy w diagnozie, skomplikowane sprżeżenia zwrotne ogniska pierwonego i przerzutów, itp, znajoma Pani onkolog mi mówi o takich przypadkach że idzie zwątpić...ale nie w toporną metodę naukową lecz w jakąkolwiek wyższą siłę...wiecie co, trzy osoby z mojej rodziny umarły na chorobę nowotworową na moich oczach i ktokolwiek kto mówi o rzekomo onkologicznych cudach obraża pamięć moich bliskich...czemu do cholery tam nie było cudu a ktoś umierał na raty topiąc się w w obrzęku płuc i gdy opiaty już nie pomagały???wiem może to głupie pisać tu w ten sposób, ale jak ktoś powiedział A to jak mógię G
guzik prawda
każy paleontolog wie, że na tym śmiesznym świecie miały miejsce takie rzeczy, że z punktu widzenia jakiegokolwiek porządku moralnego trzeba by bylo usiąść i zapłakać...i nie mówimy tylko o historii Homo sapiens
to wszystko jest zbyt straszne, zbyt amoralne, mechaniczne i brutalne żeby widzieć w tym boski porządek bądź zamysł

_________________
"Somewhere, something incredible is waiting to be known" - C.Sagan


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 20:36 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
panowie każdy dobrze z Was wi, że religia zagospodarowuje poletka, gdzie nauka nie na wyrabia, bądź gdzie można sobie pozwolić na fantazję i nonszalancje...jakoś nikt z Was drodzy forumowicze w razie pneumokoka bądź innego koka nie idzie do szamana, tylko do licencjowanego konowała...odpowiedzcie sobie sami-dlaczego??wszyscy znamy odpowiedź...wszyscy jesteśmy tak samo sceptyczni i racjonalni jeśli chodzi o naprawdę ważne sprawy


Iść do szamana nie chodzę, ale oprócz leków modlitwą takoż się wspomagam :P

Cytuj:
jak to dobrze zasygnalizował niezastąpiony Dawid, nie byyo nigdy cudu w Liberii aby raz ocięta rączka odrosła...


Nu był taki cud. W bodajże XVI wiecznej Hiszpanii. Ale trusceptycy z natury nie wierzę XVI wiecznym Hiszpanom...

Cytuj:
wiecie co, trzy osoby z mojej rodziny umarły na chorobę nowotworową na moich oczach i ktokolwiek kto mówi o rzekomo onkologicznych cudach obraża pamięć moich bliskich...czemu do cholery tam nie było cudu a ktoś umierał na raty topiąc się w w obrzęku płuc i gdy opiaty już nie pomagały???wiem może to głupie pisać tu w ten sposób, ale jak ktoś powiedział A to jak mógię G


Cud z definicji jest wyjątkiem od reguły. Nie jest zatem szczególnie dziwne, że nie występuje w każdym możliwym przypadku, a nawet że występuje cholernie rzadko.

Cytuj:
każy paleontolog wie, że na tym śmiesznym świecie miały miejsce takie rzeczy, że z punktu widzenia jakiegokolwiek porządku moralnego trzeba by bylo usiąść i zapłakać...i nie mówimy tylko o historii Homo sapiens


Poza historią Homo sapiens nie ma porządku moralnego bo inne bydlaczki sprytnie w ogóle tego nie stosują. Trudno zatem do wymierania K/T lub P/T stosowac takie porównania.

Cytuj:
to wszystko jest zbyt straszne, zbyt amoralne, mechaniczne i brutalne żeby widzieć w tym boski porządek bądź zamysł


Przeca to tylko zwierzaki? One są amoralne, mechaniczne i brutalne. Ludzie zaś tylko bywają.

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 20:49 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwietnia 2011, o 15:14
Posty: 38
Lokalizacja: Legionowo
To ja się jeszcze poudzielam bo mnie ten temat wciągnął :)
Ale na początek trochę o mnie żeby wytłumaczyć mój sposób pojmowania religii.
Jestem Chrześcijaninem.. ale nie katolikiem. Nie czerpię z nauk kościoła tylko z tego co sam wykoncypuję (zabawne słowo :D ), a żeby coś uznać za prawdziwe muszę mieć dla tego logiczne dla mnie wyjaśnienie.

Skrecu, masz wiele racji. Ziemia to syf, i to co się tu wyprawia obraża fundamentalne prawa moralne.
Byt wszechmocny (wolę takie określenie) nie ingeruje ponieważ dał nam wolną wolę. Wolę która powoduje obecny wygląd naszej grudki błota.

W cudowne ozdrowienia nie wierzę. Wg. mnie naukowcy nie potrafią nic powiedzieć na temat cudów ponieważ obecna technologia im na to nie pozwala. Może i pachnie to "wielkim poruszycielem" ale trudno, to tylko skrawek mojego pojmowania religii adekwatny do poruszonego tematu.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 21:38 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
Jestem Chrześcijaninem.. ale nie katolikiem. Nie czerpię z nauk kościoła tylko z tego co sam wykoncypuję (zabawne słowo :D ), a żeby coś uznać za prawdziwe muszę mieć dla tego logiczne dla mnie wyjaśnienie.


Biblię też sam od nowa napisałeś? ;)

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 22:35 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Dryocopus KK wprowadził wiele przepisów nie mających oparcia w Biblii np:
-zakony
-zakaz jedzenia mięsa w piątek
-celibat
-kult świętych
-wiele nabożeństw.

Szczególnie absurdalne jest drugie. KK zakazuje jeść słoniny, a pozwala na smalec czy wątróbkę. Jestem ciekaw czy dalej w piątki można jeść bobry i króliki, na co pozwalał Kościół w średniowieczu, bo uważał je za ryby.

Moim zdaniem najbliższy prawdziwemu (czytaj pierwotnemu z I-III w) Kościołowi jest luteranizm, wolny od różnych niedorzecznych, nieopartych na Biblii pomysłów.
Luteranizm kładzie też mocny na znajomość biblii, tymczasem wielu katolików nie zna 20% Biblii. Prosty test - podejdź do przeciętnego katolika, co niedzielę uczęszczającego na Mszę, uczęszcza na różaniec, nabożeństwa majowe i zapytaj kim byli Sedecjasz, Juda Machabeusz oraz Ezechiel.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 22:50 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
Dryocopus KK wprowadził wiele przepisów nie mających oparcia w Biblii np:


No i? Kto i gdzie powiedział, że Biblia to wszystko? Podstawą nauk Kościoła Katolickiego jest jego Magisterium oparte na Biblii ale i na Tradycji. Rozumiem, że dla protestantów to jakiś problem, ale Kościół nigdy nie twierdził że opiera się tylko na Biblii...

Cytuj:
-zakony


Wielce zacna inicjatywa. I dobrowolna. Już św. Paweł w swych listach zachęcał by Ci, którzy mogą się od małżeństwa powstrzymać pozostawali w czystości dla Pana.

Cytuj:
-zakaz jedzenia mięsa w piątek


Przepis dyscyplinarny.

Cytuj:
-celibat


Również przepis dyscyplinarny, a nie część doktryny. Wprowadzony z przyczyn czysto praktycznych.

Cytuj:
Szczególnie absurdalne jest drugie. KK zakazuje jeść słoniny, a pozwala na smalec czy wątróbkę. Jestem ciekaw czy dalej w piątki można jeść bobry i króliki, na co pozwalał Kościół w średniowieczu, bo uważał je za ryby.


O królikach nie słyszałem. Bobrzy ogon był uważany za nie-mięso bo nie był pokryty sierścią. No ale nie będziemy się tu chyba czepiać kiepskiej wiedzy biologicznej ludzi sprzed 800 lat. Co do słoniny, smalcu i wątróbki to w dni w które obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (czyli każdy piątek roku oprócz tych zniesionych przez święta) katolik winien nie spożywać żadnego z tych pokarmów. Nie wiem kto ci powiedział, że można jeść smalec, skoro w tradycji katolickiej jest nie spożywanie nawet zup które sporządzono na mięsnym bulionie.


Cytuj:
Moim zdaniem najbliższy prawdziwemu (czytaj pierwotnemu z I-III w) Kościołowi jest luteranizm, wolny od różnych niedorzecznych, nieopartych na Biblii pomysłów.
Luteranizm kładzie też mocny na znajomość biblii, tymczasem wielu katolików nie zna 20% Biblii.


Skąd sugestia, że katolicy w pierwszych 300 latach istnienia wykazywali się wielką znajomością Pisma Świętego (które nota bene ostatecznie skodyfikowano dopiero w III wieku, więc jakoś 300 lat radzili sobie bez tego - zupełnie nie jak luteranie). Poza tym wiedza biblijna do zbawienia potrzebna nie jest.

Cytuj:
Prosty test - podejdź do przeciętnego katolika, co niedzielę uczęszczającego na Mszę, uczęszcza na różaniec, nabożeństwa majowe i zapytaj kim byli Sedecjasz, Juda Machabeusz oraz Ezechiel.


Odpowie. Albo nie. Dla jego zbawienia to irrelewantne.

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 23:03 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Cytuj:
O królikach nie słyszałem. Bobrzy ogon był uważany za nie-mięso bo nie był pokryty sierścią. No ale nie będziemy się tu chyba czepiać kiepskiej wiedzy biologicznej ludzi sprzed 800 lat. Co do słoniny, smalcu i wątróbki to w dni w które obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (czyli każdy piątek roku oprócz tych zniesionych przez święta) katolik winien nie spożywać żadnego z tych pokarmów. Nie wiem kto ci powiedział, że można jeść smalec, skoro w tradycji katolickiej jest nie spożywanie nawet zup które sporządzono na mięsnym bulionie.


Gdzieś to znalazłem, poszukam Ci i wkleję. Zresztą co za post, skoro ryby 2-5 razy droższe od mięsa ? Nie łudźmy się - nikt w piątek nie je ziemniaków z kefirem czy chleba z solą.
Jezus przed swoją męką w czasie Ostatniej Wieczerzy jadł - jak przykazał Mojżesz w święto Paschy - pieczonego baranka. A co z wegetarianami ? Paweł w listach krytykował posty:

"A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. 2 Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. 3 Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie przygarnął. 4 Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach.
5 Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! 6 Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu. 7 Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: 8 jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. 9 Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.
10 Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. 11 Napisane jest bowiem:
Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie wszelkie kolano.
a każdy język wielbić będzie Boga.
12 Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu. "

Rz 14, 1-12

Cytuj:
Odpowie. Albo nie. Dla jego zbawienia to irrelewantne.


Tak odpowie. Pewnie, że byli apostołami ... Dla Kościoła to akurat ważne, bo nieznajomość (lub zbyt dobra znajomość Biblii, choć to drugie rzadziej) jest główną przyczyną utraty wiernych i rozpowszechniania się sekt.

Cytuj:
Skąd sugestia, że katolicy w pierwszych 300 latach istnienia wykazywali się wielką znajomością Pisma Świętego (które nota bene ostatecznie skodyfikowano dopiero w III wieku, więc jakoś 300 lat radzili sobie bez tego - zupełnie nie jak luteranie). Poza tym wiedza biblijna do zbawienia potrzebna nie jest.


Przypominam, że wielu doktorów Kościoła i pisarzy chrześcijańskich już w II-III (np. Orygenes) pisało rozprawy oparte na księgach NT, walczyło z apokryfami itp.
Więc biblistyka była wtedy dobrze rozwinięta.


Ostatnio edytowano 9 października 2011, o 23:20 przez Dawid Mika, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 23:19 
To ile diabłów się mieście na główce od szpilki? I czy świat powstał w styczniu, czy w kwietniu? - Zapraszam do dyskusji :)


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 9 października 2011, o 23:21 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Dawid Mazurek napisał(a):
To ile diabłów się mieście na główce od szpilki? I czy świat powstał w styczniu, czy w kwietniu? - Zapraszam do dyskusji :)


Nie ma jak średniowieczna scholastyka ...
Ja tylko zanegowałem niektóre przepisy KK z kompletnie neutralnego punktu widzenia ...


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 10 października 2011, o 00:07 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:

Gdzieś to znalazłem, poszukam Ci i wkleję. Zresztą co za post, skoro ryby 2-5 razy droższe od mięsa ? Nie łudźmy się - nikt w piątek nie je ziemniaków z kefirem czy chleba z solą.


Niektórzy jedzą. Poza tym po kolei - to co katolika obowiązuje w piątek to wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Post obowiązuje tylko w Wielki Piątek, Wielką Sobotę i Środę Popielcową. Oczywiście ta wstrzemięźliwość to w dużej mierze relikt ale tak już mamy że szanujemy swoje relikty nawet w czasach luksusowych ryb. Taka tradycja.

Cytuj:
Jezus przed swoją męką w czasie Ostatniej Wieczerzy jadł - jak przykazał Mojżesz w święto Paschy - pieczonego baranka. A co z wegetarianami ?


Cóż znałem wegetariankę-essenkę twierdzącą, że wszelkie fragmenty Biblii gdzie Jezus je mięso lub rybkę są fałszerstwem i Jezus był true-vege. Poza tym co ma fakt, że Jezus jadał baraninę do kwestii postów?

Cytuj:
aweł w listach krytykował posty:

"A tego, który jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy. 2 Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. 3 Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada; bo Bóg go łaskawie przygarnął. 4 Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana. Ostoi się zresztą, bo jego Pan ma moc utrzymać go na nogach.
5 Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! 6 Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu. 7 Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: 8 jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. 9 Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.
10 Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. 11 Napisane jest bowiem:
Na moje życie - mówi Pan - przede Mną klęknie wszelkie kolano.
a każdy język wielbić będzie Boga.
12 Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu. "


Primo, nie ma w tym tekście potępienia postów to raz. Secundo, kontekst drodzy panowie - pamiętajmy, że wcześni chrześcijanie mieli wychodząc z żydowskiej kultury sporo problemów i debat na temat tego co chrześcijanin jeść może. Zatem tekst ten wskazuje, że generalnie dieta chrześcijanina jest uznaniowa i nie jest problemem teologicznym. Nie ma to nic wspólnego z poszczeniem.

Cytuj:
Tak odpowie. Pewnie, że byli apostołami ... Dla Kościoła to akurat ważne, bo nieznajomość (lub zbyt dobra znajomość Biblii, choć to drugie rzadziej) jest główną przyczyną utraty wiernych i rozpowszechniania się sekt.


W dzisiejszych czasach owszem. Niemniej nadal co innego taktyka co innego doktryna.


Cytuj:
Przypominam, że wielu doktorów Kościoła i pisarzy chrześcijańskich już w II-III (np. Orygenes) pisało rozprawy oparte na księgach NT, walczyło z apokryfami itp.
Więc biblistyka była wtedy dobrze rozwinięta.


Niemniej oficjalnego potwierdzenia dla swego kanonu nie mieli, aż do Synodu Kartagińskiego...

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 10 października 2011, o 00:16 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Cytuj:
Niektórzy jedzą. Poza tym po kolei - to co katolika obowiązuje w piątek to wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Post obowiązuje tylko w Wielki Piątek, Wielką Sobotę i Środę Popielcową. Oczywiście ta wstrzemięźliwość to w dużej mierze relikt ale tak już mamy że szanujemy swoje relikty nawet w czasach luksusowych ryb. Taka tradycja.


A co sądzisz o paleniu czarownic ? Też relikt. Może go będziemy praktykować dalej ?

Cytuj:
Primo, nie ma w tym tekście potępienia postów to raz. Secundo, kontekst drodzy panowie - pamiętajmy, że wcześni chrześcijanie mieli wychodząc z żydowskiej kultury sporo problemów i debat na temat tego co chrześcijanin jeść może. Zatem tekst ten wskazuje, że generalnie dieta chrześcijanina jest uznaniowa i nie jest problemem teologicznym. Nie ma to nic wspólnego z poszczeniem.


Potępienie nie ma, ale jest poddanie w wątpliwość ich sensu. Wg Dziejów Apostolskich chrześcijanie po ostatecznych naradach uznali, za słuszne nie przestrzegać przepisów prawa żydowskiego co do koszerności, powstrzymywać się zaś jedyne od bożków, nierządu i krwi (chodzi o morderstwo ? a może krew jako pożywienie ?).
O ile dobrze pamiętam zakaz jedzenia mięsa w piątek pochodzi z średniowiecza, gdy kanon bibilijny był już dobrze uformowany.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 10 października 2011, o 08:29 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
A co sądzisz o paleniu czarownic ? Też relikt. Może go będziemy praktykować dalej ?


A to już pytanie do braci umiłowanych ewangelików bo to oni zinstytucjonalizowali takowe zabawy. W katolicyzmie palenie czarownic odbywało się jeno w postaci nielegalnych samosądów - trudno uznać to za element Tradycji Kościoła.


Cytuj:
Potępienie nie ma, ale jest poddanie w wątpliwość ich sensu. Wg Dziejów Apostolskich chrześcijanie po ostatecznych naradach uznali, za słuszne nie przestrzegać przepisów prawa żydowskiego co do koszerności, powstrzymywać się zaś jedyne od bożków, nierządu i krwi (chodzi o morderstwo ? a może krew jako pożywienie ?).


Niewątpliwie posty piątkowe czy Wielki Post z koszernością nie mają nic wspólnego. Koszerność oznacza, że pewne pokarmy są z natury niedobre, nieczyste. Post zaś oznacza, że czasowo albo i stale wyrzekamy się czegoś dobrego (np. schaboszczaka) w jakiejś intencji - poświęcamy to Bogu. I podobnie jak modlitwy mamy tu posty wspólnotowe niejako obowiązkowe jako znak jedności Kościoła i posty prywatne.

Cytuj:
O ile dobrze pamiętam zakaz jedzenia mięsa w piątek pochodzi z średniowiecza, gdy kanon bibilijny był już dobrze uformowany.


Cóż na pewno przestrzegał tego i to surowo Bolesław Chrobry, co sugeruje dość odległe czasy. Przypuszczam, że kodyfikacja tego nastąpiła jakoś we wczesnym średniowieczu.

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata
PostNapisane: 10 października 2011, o 14:37 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2396
Dawid Mazurek napisał(a):
Utahraptor napisał(a):
Istnienie Boga ma nam wskazywać nie logika, czas, przestrzeń, wszechświat, czy nauka, lecz wiara zrodzona z Jego Słowa.

Dokładnie - czyli logika swoje, a wiara swoje. Przed wejściem do kościoła trzeba coś wyłączyć. Jeśli fakty nie pasują do koncepcji, to tym gorzej dla faktów - takie jest podejście religii.

Nie zgodzę się. Wiara musi iść w parze z rozumem (tak nakazuje Biblia). Po prostu inne są założenia, aksjomaty. Sposób logicznego wnioskowania pozostaje taki sam.
Analizujemy świat narzędziami matematycznymi, które opierają się na założeniach wymyślonych przez człowieka. Nie jest powiedziane, że są w pełni prawidłowe, albo najlepsze. Są matematycy, którzy używają innych.

Skąd Dawidzie bierze się u Ciebie wiara, że metoda naukowa jest jedyną możliwą metodą poznawania świata?

Dawid Mika napisał(a):
Dryocopus KK wprowadził wiele przepisów nie mających oparcia w Biblii np:
-zakony
-zakaz jedzenia mięsa w piątek
-celibat
-kult świętych
-wiele nabożeństw.


Zaprawdę powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. (Mt 16, 18-19).

_________________
Biologia, UW


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 19  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Copyright © 2005-2013 Dinozaury.com! - z nami przeniesiesz się w czasie...
Powered by phpBBphpBB Group
Template made by DEVPPL/ThatBigForum
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL